Grypa, katar, migdałki, przeziębienie itp.

Oddzielny dział poświęcony tematyce Zbilansowanych Kwasów Tłuszczowych.
Awatar użytkownika
Bow1
Specjalista
Posty: 186
Rejestracja: 30 kwie 2016, 3:14
Lokalizacja: Jezioro Dadaj

Grypa, katar, migdałki, przeziębienie itp.

Postautor: Bow1 » 17 wrz 2018, 1:18

Wiele lat temu byłem przeziębiony czułem się bardzo źle, niewielka gorączka, katar, kaszel, ból gardła i podłe samopoczucie. Stan taki się przedłużał i w końcu wziąłem środek przeciwzapalny.
To było wiele, wiele lat wcześniej. Obecnie nie popełniłbym takiego błędu.
Wiosną tego roku obudziłem się z lekkim katarem, bólem głowy, bolały kości itd jak to przy grypie. Wziąłem uczciwe dawki D3, K2 mk7, wit C z lizyną, proliną i flawonoidami (AGE) napiłem się czegoś i pozostałem w łóżeczku z dobrą książką. Cierpliwie czekałem aż mi przejdzie ale następnego dnia sytuacja nie uległa zmianie czyli nadal niewiele podwyższona temperatura, katar, złe samopoczucie. Nie miałem w domu węgla drzewnego ale w kominku były resztki po ostatnim paleniu. Wziąłem więc kilka kawałków węgla drzewnego i starłem je w moździerzu jadłem po 1/2 łyżeczki węgla obficie popijając. Powtarzałem to co dwie godziny. Po kilku godzinach temperatura wzrosła do 40 st C. Bardzo mnie to ucieszyło. Po węglu drzewnym samopoczucie miałem wspaniałe. Głowa już nie bolała. Katar też się skończył więc mogłem sobie pozwolić na dalsze chorowanie. Ze wspaniałym samopoczuciem przykryłem się dwoma dodatkowymi kocami i zasnąłem. Obudziłem się po 6 godzinach zupełnie zdrowy i usatysfakcjonowany doskonałą kuracją. Wiedziałem, że mój organizm poradził sobie z poważnym problemem.
Zmiana bielizny na czystą i książka oraz kolejny długi sen.

Nie przypadkowo opisałem ten autentyczny przypadek grypy czy przeziębienia.
W tych ciekawych czasach zwykła borelioza nie jest zwykła. Taka mała borrelia burgdorferi powoduje ogromne cierpienia milionów ludzi na całym świecie ale wystarczy podgrzać ją do temperatury 41,2 st C i borrelia ginie. Dobra ta gorączka no nie.
O boreliozie będę pisał nieco później, a teraz chciałem Wam tylko uświadomić jak ogromne znaczenie ma gorączka.
Grypa nie jest chorobą, a procesem naprawczym, pozbywaniem się poważnych infekcji lub po prostu okresowym porządkowaniem. Podniesienie temperatury naszego ciała wiąże się z ogromnym wydatkowanie energii ale to się opłaca. Organizm uruchamia wszelkie dostępne moce by przygotować się do tego niezwykle złożonego procesu następnie korzystając z cennych oraz ograniczonych rezerw energii i hormonów podnosi temperaturę ciała by zabić określone patogeny, a następnie usunąć martwe bakterie oraz to wszystko co powstało podczas ich uśmiercania.
Czyli podczas gorączkowania trzeba zadbać o skuteczne wydalanie toksyn by nie były one ponownie wchłaniane z naszych jelit. Gorączkujemy patogeny giną podczas tego procesu powstaje wiele toksyn, a duża ich część trafia do jelit. Bierzemy węgiel drzewny najlepiej aktywowany, który wiąże toksyny dzięki czemu nie są one ponownie wchłaniane do limfy, a skutecznie usuwane wraz z węglem.
Proste?
Kolejnym ważnym elementem jest wit C jako antyoksydant ponieważ podczas tych procesów powstaje mnóstwo wolnych rodników, które mogłyby dużo narozrabiać. Wit C zneutralizuje ich dużą część i uszkodzenia spowodowane wolnymi rodnikami będą znacznie mniejsze. Z wit C nie należy absolutnie przesadzać. Jest ona niezbędna ale zbyt wysokie dawki w przypadku grypy mogłyby wstrzymać cały ten proces gdyż pozbawilibyśmy komórki naszego układu immunologicznego amunicji niezbędnej do walki. Makrofagi, limfocyty i inne komórki killery które bezpośrednio walczą z patogenami często posługują się wolnymi rodnikami do uśmiercania intruzów.
Następnym składnikiem, który musimy dostarczać to dużo płynów gdyż część zanieczyszczeń usuwana jest wraz z moczem.
Wit D3 też jest potrzebna aby w ogóle doszło do tego pożądanego stanu (hormon - witamina D3).

Część z Was powie, że często mają nieco podwyższoną temperaturę ale nie gorączkują podczas choroby, a są i tacy u których temperatura w ogóle nie jest podwyższana.
To rzeczywiście jest problem ale da się go pozbyć. Ja też przez wiele lat nie mogłem gorączkować. Odpowiedni poziom D3, właściwa dieta bogata w składniki metabolicznie wskazane w tym odpowiednie tłuszcze dzięki którym komórki będą wyposażone w idealnie zbudowane błony. Dzięki temu będziecie gorączkować gdy organizm uzna to za konieczne.
Są jednak tacy, którym to czasem nie wystarczy, a mam tu na myśli osoby z poważną niedoczynnością tarczycy. Do podniesienia temperatury organizm korzysta z wielu metod w tym posługuje się hormonem ft3, który przyspiesza metabolizm i podnosi temperaturę. Z tym jednak też będzie można sobie poradzić ale teraz o tym nie będę pisać.

O niedoczynności tarczycy i podawaniu właściwych hormonów napiszę w innym temacie. Euthyrox czy Letrox to tylko namiastka leczenia tarczycy. Najlepsze są ekstrakty z tarczycy świni. Przecież tarczyca ludzka nie produkuje związków chemicznych takich jak euthyrox czy letrox. Tarczyca produkuje trójjodotyroninę i tyroksynę, a dodatkowo kilkadziesiąt innych substancji, których nie podaje się ludziom z niedoczynnością tego niezwykle ważnego gruczołu.
O tym jednak w innym temacie.
Dobrze się bawię.

Wróć do „Zbilansowane Kwasy Tłuszczowe (ZKT)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość