Pozytywna "infekcja wirusowa"

Awatar użytkownika
Paula
Posty: 664
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Re: Pozytywna "infekcja wirusowa"

Postautor: Paula » 18 gru 2020, 1:06

Tu macie kolejny film z genialnym Zachem Bushem. :D
Tym razem dużo o mikrobiomie, ale nie tylko. Ten wywiad pokazuje niezwykłe podejście Zacha do wydawałoby się prozaicznych kwestii zdrowotnych. Zresztą obejrzyjcie sami, bardzo polecam. :D

https://youtu.be/QwrDipdQr30
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."
Awatar użytkownika
Bow1
Specjalista
Posty: 351
Rejestracja: 30 kwie 2016, 3:14
Lokalizacja: Jezioro Dadaj

Re: Pozytywna "infekcja wirusowa"

Postautor: Bow1 » 19 gru 2020, 1:11

Wszyscy macie rację w sprawie pochodzenia wirusów. W pewnym sensie wirusy pochodzą z naszego wnętrza, a konkretnie z naszego DNA ale otrzymujemy je również z zewnątrz. Wszyscy i zawsze wymieniamy się pakietami informacyjnymi. Te pakiety informacyjne to fragmenty RNA. Jeżeli jakiś fragment RNA nasz czy pochodzący od innego człowieka, rośliny czy zwierzęcia przedstawia wartość np w postaci przystosowania się do jakiegoś wpływu środowiskowego to my go przyjmujemy i namnażamy. Namnażamy by on spełnił swoją rolę w modyfikacji naszego DNA.
Bez wirusów, jak już pisałem, nie przetrwałby nasz gatunek ani żaden inny gatunek na naszej planecie.
Te fragmenty RNA, które pochodzą z naszego DNA lub z DNA dawcy mogą nawet sprawiać, że nabieramy jakichś umiejętności, że nasz organizm nagle zaczyna radzić sobie z jakimś czynnikiem stresogennym.
Weźmy taki przykład żebyście zrozumieli co chce Wam przekazać.
Mamy 20 tyś genów i każdy z nich jest przepisem na zbudowanie jakiegoś białka. Problem w tym, że białek których potrzebujemy jest znacznie więcej chyba ponad 300 tyś. a wciąż na dodatek ich przybywa.
W tym momencie, zupełnie hipotetyczny przykład. Rośnie promieniowanie słoneczne. Organizm potrzebuje dodatkowej ochrony przed promieniowaniem, ochrony której wcześniej nie potrzebował.
W tym momencie wkracza wirus czyli fragment RNA. On modyfikuje odpowiedni gen by powstało białko na którego produkcję nie posiadaliśmy wcześniej odpowiedniego genu. W tym przypadku fragment RNA dzięki odpowiedniemu enzymowi staje się fragmentem DNA wbudowuje się we właściwy gen i mamy już przepis na budowę nowego białka np boromelaniny, która skutecznie chroni nas przed rosnącym promieniowaniem. To tylko przykład. Fajne te geny ;)
Dobrze się bawię.
sowka
Posty: 905
Rejestracja: 25 maja 2016, 22:36

Re: Pozytywna "infekcja wirusowa"

Postautor: sowka » 26 sty 2021, 18:52

Kobieta oskarżyła moje nieszczepione dzieci o rozprowadzanie odry i polio,
mimo ,że nie mają żadnej z tych chorób.
Moje rozwiązanie ?
Zadzwoniłam do jej męża i powiedziałam mu , że musi się przebadać pod kątem rzeżączki ,
ponieważ jego żona mogła go zarazić .
On zadzwonił do niej, wściekł się i oskarżył ją o zdradę...
a ona wielokrotnie mówiła:
"nie zaraziłam Cię rzeżączką ,nie mam rzeżączki. jak mogłam Cię zarazić skoro sama jej nie mam ? "

Szach mat
:lol:
Czy jest lepszy sposób, aby zmusić pana i panią Kowalskich do zaszczepienia Juniora, niż presja społeczna?
Obawa, że sąsiad nie pozwoli się bawić naszemu nieszczepionemu dziecku z jego dziećmi, albo że nie zostanie nasze dziecko przyjęte do szkoły, czy przedszkola?
Ta bezlitosna gra w wywieranie poczucia WINY, która rozgrywa się w mediach i w gabinetach lekarskich spowodowała, że wiele rodziców zaszczepionych dzieci patrzy na nieszczepione dzieci jako na potencjalnych prekursorów katastrofy społecznej, a przez to staje się źródłem gniewu na tych, którzy NIE decydują się na szczepienia.
Istnieje jednak prosta logika, który obala teorię o „odporności stada” wywołanej sztucznie przez szczepienia.
Dr Russell Blaylock, emerytowany neurochirurg, mówi, że jeśli ktoś poświęci chwilę, aby rozważyć historię szczepień, to pojęcie o odporności stada odnoszące się do szczepień szybko traci swój sens. Wyjaśnił on: „Kiedy byłem w szkole medycznej, uczono nas, że odporność ze wszystkich szczepionek podawanych dzieciom będzie trwała przez całe życie. To myślenie istniało już od ponad 70 lat!
Dopiero stosunkowo niedawno okazało się, że większość z tych szczepionek straciła swoją skuteczność po 2-10 latach od kiedy je podano. Oznacza to, że co najmniej POŁOWA populacji, która jest z wyżu demograficznego, nie miała odporności wywołanej przez szczepionki przeciwko ŻADNEJ z tych chorób, na które została zaszczepiona w dzieciństwie. W istocie, co najmniej 50% populacji była NIEZABEZPIECZONA przez DZIESIĄTKI lat.”
Kiedy posłuchamy dzisiejszych „mądrość”, to według tego toku myślenia jesteśmy wszyscy narażeni na masowe epidemie, jeśli procent wyszczepialności społeczeństwa spadnie poniżej 95%. Jednak my wszyscy żyliśmy przez najmniej 30-50 lat z 50% lub nawet niższą rzekomą „ochroną”. Oznacza to, że ODPORNOŚĆ STADA nie istnieje od wielu lat, a mimo to nie pojawiły się straszne epidemie!
Odporność stada wywołana szczepionkami jest KŁAMSTWEM wykorzystywanym do straszenia lekarzy, urzędników zdrowia publicznego, oraz publiczności do przyjmowania szczepień!!! Kłamstwem, które jest bezmyślnie powielane dla korzyści finansowych przemysłu farmaceutycznego oraz dzięki któremu można nadal podtrzymywać ideę PRZYMUSU szczepień małych dzieci (które tworzą niewielki procent tego STADA, jakim jest społeczeństwo)….

Adolf Hitler i spółka wymyślili „pasożyta społecznego”, a ich uczniowie „pasożyta immunologicznego”

„Anatomowie z III Rzeszy działali zgodnie z nowym zestawem etyki medycznej, popieranej przez reżim Narodowych Socjalistów. Przedmiotem tej etyki nie był indywidualny człowiek, lecz „ciało ludu” jako całości.
Każde działanie było etyczne, które zapewniło zdrowie narodu niemieckiego, w tym sterylizację, eutanazję, a wreszcie masowe morderstwo. Anatomowie skorzystali z możliwości, jakie zapewnił im reżim, co doprowadziło do wykorzystania ciał ofiar nazistów. Po wojnie większość anatomów zachowała swoje pozycje… Historia anatomii w III Rzeszy dowodzi, że teoria i praktyka nauki zależy od istniejącego systemu politycznego…„
Dzisiejsza tendencja do ignorowania praw człowieka oraz nacisk na odporność stada to powielanie etyki narodowych socjalistów.
Fakty mówią, że całe to bredzenie o konieczności zaszczepienia całej populacji, to nic innego jak troska o „ciało ludu”, a przymus ma zapewnić „zdrowie narodu”.
https://pubmedinfo.org/odpornosc-stada/
Awatar użytkownika
Paula
Posty: 664
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Re: Pozytywna "infekcja wirusowa"

Postautor: Paula » 29 sty 2021, 8:08

"Wirusy NIE są tylko chorobami. Są integralną częścią biosfery, która ewoluowała wraz z zaawansowanymi formami życia. W skrócie nasze komórki wykorzystują byty wirusowe. Przełomowe badanie wskazuje, że większość tego, w co wierzyliśmy, czyli rzekomo śmiertelne właściwości wirusów, takich jak grypa, opiera się wyłącznie na zinstytucjonalizowanych przesądach i mitach.

Teoria rozprzestrzeniania się zarazków jest niezwykle potężną siłą na tej planecie, mającą wpływ na wszystkie aspekty naszego życia.

Ale co jeśli podstawowe badania nad tym, czym dokładnie są te „patogeny”, jak nas zarażają, jeszcze nie zostały przeprowadzone?

Co, jeśli większość z założeń i przypuszczeń dotyczących niebezpieczeństwa drobnoustrojów, zwłaszcza wirusów, zostanie całkowicie podważona w świetle radykalnych nowych odkryć w mikrobiologii?

Hiperboliczny sposób, w jaki decydenci zajmujący się zdrowiem i media głównego nurtu mówią o wirusach dzisiaj, sprawia, że zwykły wirus grypy jest śmiertelną siłą, przed którą obywatele muszą się chronić, przyjmując coroczną szczepionkę.

Co gorsza, ci, którzy mają obiekcje religijne lub filozoficzne, lub którzy w inny sposób sumiennie sprzeciwiają się szczepieniu, są traktowani jako jednostki wyrządzające szkodę innym poprzez odmawianie im odporności stada (koncepcja, która została całkowicie podważona przez staranne badanie dowodów lub ich brak).

A co, jeśli nie ma nawet czegoś takiego jak „wirus grypy” w sensie monolitycznego wektora chorób istniejącego poza nami, rozumianego jako związek drapieżnika z ofiarą?

Po pierwsze, należy wziąć pod uwagę, że istnieje wiele różnych wirusów grypy, które w rzeczywistości nie są grypą A – przeciwko którym są szczepionki przeciw grypie – ale które mimo to mogą przyczyniać się do objawów identycznych z objawami przypisanymi grypie A:

Ponad 200 wirusów powoduje grypę i choroby grypopodobne, które wywołują te same objawy (gorączka, ból głowy, bóle i bóle, kaszel i katar). Bez badań laboratoryjnych lekarze nie potrafią odróżnić dwóch chorób od siebie. Obie trwają kilka dni i rzadko prowadzą do śmierci lub poważnej choroby. W najlepszym wypadku szczepionki mogą być skuteczne tylko przeciwko grypie A i B, które stanowią około 10% wszystkich krążących wirusów.

Stwarza to obraz złożoności, która silnie podważa politykę zdrowotną, zakładającą, że ​​szczepienia są równoznaczne z uzyskaniem prawdziwej odporności, a co za tym idzie, wymaga, aby „stado” społeczne zbiorowo uczestniczyło w rytuale kampanii masowych szczepień w ramach społecznej odpowiedzialności i konieczności.

Po drugie, nawet użycie słowa „immunizacja” do opisania szczepienia jest bardzo mylące.

W momencie użycia tego słowa zakłada ono już skuteczność i sprawia, że ​​wydaje się, że osoby nieszczepione są nieodporne, chociaż w rzeczywistości cieszą się dobrą odpornością uzyskaną ze zdrowej diety.

Dlaczego wirus grypy nie istnieje?
Temat ten staje się jeszcze bardziej interesujący, gdy weźmiemy pod uwagę wyniki badania z 2015 roku.

To było pierwsze badanie, w którym zbadano głębokości molekularne tego, z czego faktycznie składa się wirus grypy.

O dziwo, biorąc pod uwagę długą historię stosowania i promocji szczepionek, nigdy wcześniej nie przeprowadzono pełnej charakterystyki zawartych w niej białek i ich pochodzenia.

Trudno zrozumieć, w jaki sposób inwestuje się miliardy dolarów rocznie w szczepionki przeciw grypie i tworzy globalną kampanię przeciwdziałania wirusowemu wrogowi, o którym tak niewiele się wie…

Badacze mówią o odkryciu, że cząsteczki wirionu mają oszałamiające podobieństwa do naturalnie występujących cząstek podobnych do wirusów wytwarzanych przez wszystkie żywe komórki zwane egzosomami.

Egzosomy, podobnie jak wiele wirusów (tj. wirusy otoczkowe), są zamknięte w błonie i mieszczą się w zakresie wielkości 50–100 nanometrów.

Zawierają również biologicznie aktywne cząsteczki, takie jak białka i lipidy, a także te zawierające informacje, takie jak RNA – dokładnie lub bardzo podobne do rodzajów zawartości, które można znaleźć w cząsteczkach wirusowych.

Zarówno egzosomy, jak i wirusy mogą faktycznie być odpowiedzialne za komunikację i regulację w obrębie biosfery między gatunkami lub między królestwami, biorąc pod uwagę sposób, w jaki są one w stanie ułatwić i pośredniczyć w horyzontalnym transferze informacji między organizmami.

Nawet zjedzenie owocu zawierającego te egzosomy może zmienić ekspresję niezwykle ważnych genów w naszym ciele.

Innymi słowy, kompozycja wirusów wydaje się produktem ubocznym normalnego egzosomu komórki (znanego również jako mikropęcherzyk) i wymiany, choć ma na nią wpływ DNA grypy.

Podobnie jak egzosomy, wirusy mogą być środkiem komunikacji między komórkami, a nie tylko patologiczną jednostką chorobową.

To niezwykle ważne odkrycie jest tak naprawdę wierzchołkiem intelektualnej góry lodowej, która jeszcze dobrze nie wyszła na światło dzienne, ale już „tonie” w morzu krytyki.

Jednym z takich paradygmatów jest to, że zarazki są wrogami, a wirusy nie odgrywają fundamentalnej roli w naszym zdrowiu i powinny, jeśli to możliwe, zostać wyeliminowane z ziemi za pomocą leków i szczepionek.

Jednak przekonanie to nie może zostać utrzymane po tym, co odkryli badacze w kontekście wirusa grypy.

Osiągnęliśmy całkowicie nowy, ekologiczny pogląd na ciało i jego otoczenie, które są zasadniczo nierozdzielne.

Jak na ironię, jedyną rzeczą, którą grypa może zabijać, jest sama teoria zarazków."
Informacje pochodzą ze strony "Odkrywamy zakryte"
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."
sowka
Posty: 905
Rejestracja: 25 maja 2016, 22:36

Re: Pozytywna "infekcja wirusowa"

Postautor: sowka » 02 lut 2021, 12:59

Mikrobiom człowieka i to co z nim robimy
https://www.youtube.com/watch?v=FYhWvTu ... e=emb_logo
prof. David Relman:
„Mikrobiom człowieka to zestaw społeczności drobnoustrojowych, które współewoluowały z nami, a my z nimi, oraz stały się częścią krajobrazu ludzkiego organizmu. Stanowią one rozszerzenia naszego „ja”. Zapewniają nam niezliczoną ilość funkcji, których my sami nie jesteśmy sami w stanie sobie zapewnić. Rodzimy się ułomni jeśli chodzi o zdolność do trawienia pewnych pokarmów. Dla przykładu, złożone polisacharydy pochodzenia roślinnego, nasz organizm nie radzi sobie z ich trawieniem. Drobnoustroje w naszym organizmie oferują nam pomoc w tej kwestii, a także pomagają nam uporać się z wieloma różnorakimi interakcjami ze środowiskiem zewnętrznym.”
Jedną z rzeczy, którą zapewnia mikrobiom człowiekowi to zapewnianie nam wewnętrznej tarczy, rozpostartej przez „przyjazne” drobnoustroje, która chroni nas przed inwazją „okropnych” mikroorganizmów. Te „dobre” drobnoustroje mają za zadanie wypychać te „złe” drobnoustroje.
prof. David Relman: „To zjawisko nosi nazwę konkurencyjnego wypierania (zasada Gausego), zwane także oporem przeciwko kolonizacji.
Obrazowo można to przedstawić następująco, nasze drobnoustroje bronią przyczółków uniemożliwiając innym drobnoustrojom dostanie się do nas i znalezienie sobie miejsca do życia.”
Gdzie znajdują się te drobnoustroje?
Choć większość z nich znajduje się w naszych jelitach, w gruncie rzeczy mogą one znajdować się w tych miejscach naszego organizmu, które wystawione są na kontakt z otoczeniem.
prof. David Relman: „Występują w naszej jamie ustnej, przy czym ich populacja w jamie ustnej to „zaledwie” 10 milionów drobnoustrojów/gram. Mówię „zaledwie”, gdyż w przypadku jelita grubego mówimy tu o liczbach sto tysięcy razy większych na każdy gram.”
Drobnoustroje w naszych jelitach na przykład, pomagają naszym organizmom rozprowadzać cenne składniki odżywcze oraz pomagają utrzymywać cholesterol na odpowiednim poziomie. Tak więc my potrzebujemy ich, a one nas.

Niestety robimy straszne rzeczy naszym mikrobiomom. Na przykład atakując je antybiotykami.
W przeszłości postrzegaliśmy bakterie jako wrogów i ekscytowaliśmy się tym, jak skutecznie możemy walczyć z bakteriami chorobotwórczymi stosując antybiotyki, ale teraz jest czas na to, aby zmienić nasz sposób myślenia. Pamiętajcie, sprawa dotyczy 99% tego, czym jesteśmy.
Immunologiczna rola błony śluzowej jelit
https://www.youtube.com/watch?v=Nyx64kA ... e=emb_logo
Awatar użytkownika
Paula
Posty: 664
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Re: Pozytywna "infekcja wirusowa"

Postautor: Paula » 16 kwie 2021, 17:35

Krótki fragment artykułu ze strony Focus.pl
"Teraz mamy przynajmniej trzy naukowo potwierdzone przypadki, gdy po zarażeniu koronawirusem przez pacjenta z nowotworem krwi ciężkie przechodzenie COVID-19 doprowadziło do oczyszczenia ich ciała z komórek rakowych. Opisywani tu pacjenci to 61-latek z Wielkiej Brytanii z chłoniakiem Hodgkina, 20-latek z włoskiej Cremony z chłoniakiem nieziarniczym i kolejny Włoch, tym razem 61-latek z Mediolanu, u którego zdiagnozowano chłoniaka grudkowego. "
I jak to jest z tymi wirusami, straszne potwory atakujące ludzi czy może jednak sprzyjające pakiety aktualizujące, oczyszczające, które są z ludźmi od początku istnienia?
To oczywiście pytanie retoryczne. :lol:
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."
sowka
Posty: 905
Rejestracja: 25 maja 2016, 22:36

Re: Pozytywna "infekcja wirusowa"

Postautor: sowka » 16 kwie 2021, 18:57

Bingo! Paula :D
Tylko patrzeć jak zrodzi się teoria ,że to program walki z nowotworami a twórcy owej broni biologicznej dostaną medyczną nagrodę NOBLA no ,a eugenicy będą obwieszczać ,że musieliśmy poświęcić tych najstarszych i schorowanych w imię naszego dobra.
Twórcy szczepionek sprzedadzą jeszcze więcej szczepionek :shock:
sowka
Posty: 905
Rejestracja: 25 maja 2016, 22:36

Re: Pozytywna "infekcja wirusowa"

Postautor: sowka » 20 kwie 2021, 13:40

Awatar użytkownika
Paula
Posty: 664
Rejestracja: 19 lis 2018, 14:23

Re: Pozytywna "infekcja wirusowa"

Postautor: Paula » 04 maja 2021, 17:19

Według dr. Mercoli

"Naukowcy zbadali ludzki mikrobiom, aby zrozumieć związek między mikroorganizmami żyjącymi w jelitach a zdrowiem. Niedawna analiza wykazała, że ludzkie jelita zawierają również ponad 142 809 różnych gatunków wirusów, które zamieszkują bakterie jelitowe. W ostatnich latach dowody naukowe pokazały, że mikrobiom jelitowy odgrywa istotną rolę w optymalizacji stanu zdrowia i zapobieganiu chorobom.


Unikalny zestaw drobnoustrojów wpływa na funkcjonowanie wielu narządów. Mikroby zamieszkują prawie każdą część ludzkiego ciała. Praca opublikowana w Nature w 2016 roku wykazała, że liczba drobnoustrojów przewyższała liczbę ludzkich komórek 10 do 1. Jednak zespół naukowców z Izraela i Kanady ponownie oszacował, korzystając z szerokiego zakresu danych eksperymentalnych w literaturze, i odkrył, że ta liczba może być różna.

Na przykład, przeciętny człowiek, który ma 20 lat, waży 70 kilogramów i mierzy 5 stóp 7 cali (1,7 metra), może mieć 30 bilionów ludzkich komórek i 39 bilionów bakterii.

Ale ta liczba może się różnić w zależności od osoby, a stosunek może się zmieniać po każdym wypróżnieniu. „Te liczby są przybliżone” - stwierdzili autorzy badania. „…Inna osoba może mieć na przykład o połowę lub dwa razy więcej bakterii – co nadal może być dalekie od powszechnie zakładanego stosunku 10 do 1”.

Dziesiątki schorzeń przypisano brakowi różnorodności i zaburzeniom mikrobiomu jelitowego, w tym nowotwory, otyłość, depresję, zespół chronicznego zmęczenia, chorobę Parkinsona i alergie.

Jednym z głównych powodów tego powiązania jest to, że jelita są kluczowym elementem układu odpornościowego. Kiedy mikrobiom jelitowy jest zaburzony, automatycznie zaburza funkcję odpornościową organizmu. Jak zauważono w artykule opublikowanym w Clinical and Experimental Immunology:

„O decydującym położeniu układu pokarmowego świadczy ogromna ilość komórek odpornościowych, które się w nim znajdują. Rzeczywiście, tkanka limfoidalna związana z jelitami (GALT) jest dominującą częścią tkanki limfoidalnej związanej z błoną śluzową i stanowi prawie 70% całego układu odpornościowego; ponadto około 80% komórek plazmatycznych… znajduje się w GALT”.

Naukowcy z Wellcome Trust Sanger Institute zidentyfikowali 142 809 nieredundantnych genomów w Gut Phage Database (GPD), z których część nigdy wcześniej nie była znana. Wyniki stanowiły kompilację ponad 28 000 próbek mikrobiomu jelitowego zebranych z całego świata.

Naukowcy odkryli, że różnorodność jest „zaskakująco duża”, co otwiera nowe możliwości badań nad zdrowiem człowieka. Lata badań poświęcono na określenie roli, jaką odgrywają bakterie w zdrowiu człowieka, ale niewiele wiadomo na temat interakcji między wirusami a bakteriami w jelitach.

Wirusy były specyficznym typem zwanym bakteriofagami, które infekują bakterie. Brak zrozumienia bakteriofagów zahamował badania wzajemnych powiązań wirusów i mikrobiomu jelitowego, ale ostatnie postępy rozszerzyły zdolność naukowców do identyfikowania i badania społeczności wirusów żyjących w jelitach.

Skatalogowanie wirusów ujawniło również, że ponad jedna trzecia klastrów wirusów nie infekuje tylko jednego gatunku bakterii, a około 280 obejmowało nowo zidentyfikowany klad wirusów Gubphage, który jest drugim najbardziej rozpowszechniony kladem wirusów. Bakteriofagi są ważne dla społeczności bakteryjnych, ponieważ pomagają stymulować adaptacje poprzez tworzenie sieci przepływu genów."


Kurczę, jakie te wirusy to jednak ważne są... :lol:
"W końcu wszystko będzie dobrze. Jeżeli nie jest dobrze, to jeszcze nie koniec."

Wróć do „Medycyna komplementara/ Biologia/ Biochemia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 7 gości